|
Dnia 12-01-2009 w naszej szkole odbyła się uroczysta akademia
z okazji Święta Patrona Szkoły
Szkolny konkurs o patreonie.
Fragmenty prac wyróżnionych uczniów.
Magdalena Proszek
22 XII 2008r. godz. 21:00
Kochany pamiętniczku! Czy ja już Ci pisałam, że nienawidzę świąt? Chyba
nie. Świąt nie znoszę. Najbardziej przez to całe sprzątanie. Święta
same w sobie są wporządku, ale dlaczego przed nimi każda pani domu, w
tym przypadku moja mama, musi ubzdurać sobie „przetrzepanie” całego
domu? Cóż zawsze tak było, jest i będzie. Chcąc czy nie musimy się z
tym pogodzić. Wczoraj pisałam Ci kochany pamiętniczku o słowach
Wyszyńskiego, kojarzą mi się sama nie wiem czemu ze sprzątaniem domu.
Nie tak dosłownie oczywiście, ale zwróciłam uwagę na pewną rzecz. Z
pozoru wszystko jest poukładane, czyste, ale tak naprawdę panuje
ogromny bałagan. To właśnie przypomina mi Polskę. Popatrz pamiętniczku
nikt nie zwraca na to uwagi. Każdy przez cały czas jest zabiegany:
praca, rodzina i inne obowiązki. Sprawy takie jak Bóg czy ojczyzna w
tej całej bieganinie zwanej codziennością spadają na dalszy plan.
Jedynie podczas większych i ważniejszych uroczystości ktoś stara się to
wszystko ogarnąć, aby na tan czas wyglądało wspaniale. Nie rozumiem
takiego zachowania. Dlaczego nie można łączyć Boga i ojczyzny ze
sprawami codziennymi? Dlaczego nie można tego wszystkiego jakoś
poukładać? Dlaczego nikogo to nie obchodzi? Bo tak jest wygodniej,
łatwiej? Wszyscy nam, młodym Polakom ciągle powtarzają. Że w naszych
rękach jest przyszłość tego kraju. Tylko jak my mamy zadbać o te
przyszłość skoro nikt nie daje nam odpowiedniego przykładu? No jak?
Czemu nikt nie pokaże, że najważniejsza jest ojczyzna, wiara i
sprawiedliwość? Włączając radio czy telewizję, przeglądając strony w
Internecie wszędzie usłyszymy czy przeczytamy coś o korupcji,
łapówkarstwie lub przekrętach. Zazwyczaj dotyczy to polityków, ludzi,
którzy powinni szczególnie pokazywać nam jak ważna jest ojczyzna, lecz
nie pokazują tego. Na pokaz mówią że są doskonali, składają obietnice,
których później nie potrafią urzeczywistnić. Oficjalnie przed kamerami
mówią kłamstwa tylko po to, aby siebie ochronić. Nie obchodzi ich kraj
i jego dobro. Pragną zdobyć jak najwięcej pieniędzy, lecz niestety
tylko dla siebie. Dla mnie jest to rzecz niezrozumiała. Ludzie
wykształceni, którzy zajmują takie stanowiska powinni dawać młodzieży
należyty przykład. Przykład tego jak należy rządzić państwem, jak
należy oddać cześć ludziom, którzy oddali życie za to, aby Polska była
wolna. Tylko dlaczego oni tego nie robią? Nie wiem. Być może dla tych
ludzi najważniejsze są pieniądze. Każdy ma przecież swój cel w życiu.
Paulina Pindel
(..)W naszym
kraju było wielu patriotów, począwszy od zwykłych chłopów do znanych poetów,
aktorów, księży. Każdy przedstawiał patriotyzm na swój sposób – oddawał za
ojczyznę życie, dbał o nią, pisał o niej wiersze. (…). Inni woleli robić coś
dla swojego państwa, jednym z takich patriotów,
jaki przychodzi mi teraz na myśl jest kardynał Stefan Wyszyński,
nazywany Prymasem Tysiąclecia(…)
Czyny jego były wielkie, ale wypowiedzi i cytaty poruszały ludzkie serca.
Jednym z takich cytatów jest ,,Dla mnie po Bogu największa miłość to Polska…”,
które chcę zinterpretować(..)Prymas Tysiąclecia często zadawał pytanie: Jakiej
chcecie Polski? Odwróćmy teraz to pytanie i zapytajmy dzisiaj: Jakiej Polski On
chciał? Stefan kardynał Wyszyński chciał Polski mocnej duchem, opartej na
fundamencie wiary. Chciał, byśmy nigdy nie zapominali o swoich korzeniach, dali
to, co w pocie czoła zdobywali
nasiprzodkowie. Chciał nam pokazać byśmy nie zapominali
o ojczyźnie, naśladowali takich wielkich patriotów, jak On sam. Bóg stworzył
nas po to, żebyśmy kochali siebie nawzajem oraz naszą ojczyznę, niektóre osoby
chcą nam w tym pomóc, chociaż są wyjątki, które niszczą nasz kraj. Osobom,
które niszczą nasze społeczeństwo przydałoby się spotkanie z postacią Stefana Wyszyńskiego.
Zaangażowanie osobiste ks. Stefana Wyszyńskiego w to, co Polskę stanowi,
przyczynia się do tego byśmy pamiętali o swojej ojczyźnie. Jego słowa
przyczyniają się do zrozumienia polskiej historii, pobudzając nas wszystkich do
odpowiedzialności za los Polski i Polaków. Ja rozumiem to także w taki sposób,
że musimy kochać swoją ojczyznę i
kulturę polską, ale dopiero po Bogu. Musimy kochać wszystkich ludzi,
ojczyznę, mowę, dzieje, kulturę, z której wyrastamy na polskiej ziemi dopiero
po całym ładzie Bożym, Bogu, Jezusie Chrystusie i Najświętszej Maryi Pannie, na pierwszym miejscu stawiać Boga,
swoją wiarę, później powinna być własna ojczyzna, odkrycie swojego patriotyzmu
w swojej duszy i sercu, ale nie powinniśmy z tego powodu odkładać na bok swojej
rodziny. Ona też powinna być dla nas
ważna, też musimy o nią dbać, troszczyć
się, stwarzać ognisko domowera narodowa. (..)Należy więc na obecnym zakręcie
dziejów nieustannie sięgać do myśli naszych wielkich Rodaków, przypominać ich
słowa i nauczanie. Dla prymasa Tysiąclecia najważniejszy był Bóg i Polska,
które i dla nas powinny być na pierwszym miejscu
Paulina Hanusiak
Wczoraj w telewizji oglądałam, jak
pewien reporter rozmawiał z uczestnikiem drugiej wojny światowej i pod koniec
rozmowy uczestnik ten powiedział :” Dla mnie po Bogu największa miłość to
Polska”. Ogromnie spodobała mi się ta wypowiedź i długo nad nią rozmyślałam.
Zastanawiałam się, jak to jest z innymi Polakami, czy dla nich też, po Bogu
największa miłość to Polska? Nie umiałam odpowiedzieć sobie na to pytanie, więc
postanowiłam zapytać o to, najbardziej doświadczoną w sprawach obrony Polski
osobę z mojej rodziny, mojego dziadka. Poszłam więc i zapytałam go, czy dla
niego też po Bogu największa miłość to Polska, a dziadek uśmiechnął się i
powiedział: „Oczywiście”. Ja zapytałam go: „Dlaczego?”, a on powiedział, że
bardzo kocha Polskę, ponieważ jest to nasza ojczyzna i gdyby trzeba było znowu
stanąć w jej obronie, to mimo podeszłego wieku, zrobił by to, bez żadnego
wahania. Mówił też, że Polacy powinni się nawzajem bronić, kochać i szanować,
ponieważ są mieszkańcami jednej ojczyzny i są jedną, wielką rodziną(…). Sądzę więc, że musimy po Bogu, dochować
wierności przede wszystkim naszej ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej. Po
Bogu więc, po Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej, po całym lądzie Bożym,
nasza miłość, należy się przede wszystkim naszej ojczyźnie, mowie, dziejom i
kulturze, z której wyrastamy na polskiej ziemi.(…)
|